jak się uczyć

Jak zaplanować naukę?

Planowanie nauki to temat, który bardzo często poruszacie w prywatnych wiadomościach. Pytacie o to, jak zorganizować naukę przed klasówką, egzaminem językowym, wyjazdem do Niemiec albo po prostu dla siebie. Sprawa wbrew pozorom jest bardziej skomplikowana, niż by się mogło wydawać, bo przecież każdy jest inny, każdy zna język na innym poziomie, każdy jest w innym wieku (ma to wpływ na dobór tematów)… Mam jednak kilka wskazówek, na co zwrócić uwagę przy układaniu swojego planu, które sprawdzą się u każdego 🙂 Nauka i „Moda na sukces” Każdy, kto próbował się czegoś nauczyć, słyszał pewnie wielokrotnie, że najważniejsza jest regularność. Ja też nie będę wynajdować koła na nowo i muszę się z tym zgodzić. Nauka języka jest procesem, a nie jednorazowym zrywem. Proces jest natomiast jak „Moda na sukces”, musi trwać jakiś czas. Nauka języka ma zresztą więcej wspólnego z tym kultowym, niezbyt ambitnym serialem: nigdy się nie kończy, bo nie da się poznać języka w 100%. Znasz słowa „frymuśny” i „izospin”? To są polskie słowa. Uświadomienie sobie tego faktu jest bardzo wyzwalające. Skoro nie da się osiągnąć górnej granicy, możemy zdjąć z siebie ciężar tego, że musimy ją osiągnąć. Od tego momentu możesz uczyć się po prostu dla siebie, dlatego że tego chcesz albo tego potrzebujesz. To już prosta droga do tego, żeby polubić proces, bo przecież uczysz się dla siebie, prawda? Zrobiło się trochę filozoficznie, ale zaakceptowanie tego, że nauka musi trochę potrwać bardzo pomaga w regularności. Regularność natomiast jest tym, o co walczymy, bo to dzięki niej zrobimy postęp w nauce. Nie wszystko naraz Wiele osób chce planując naukę chce uczyć się w wielogodzinnych blokach. „Mam wolną sobotę, wreszcie usiądę do niemieckiego i tyyyle się nauczę”. Czemu jest to nieskuteczne podejście? Po pierwsze, długi czas zniechęca już na samym początku tylko dlatego, że jest długi, a więc trochę przerażający i przytłaczający. Po drugie, z długiego bloku łatwiej urwać tych 5 minut na fejsika czy Instagrama zamiast nauki, no bo przecież zostało jeszcze tyle czasu, więc 5 minut nie zrobi różnicy. Pięć minut zmieni się w dziesięć, dziesięć minut w pół godziny…. Po trzecie, trudno utrzymać koncentrację przez dłuższy czas i uczenie się będzie mniej efektywne. Podczas planowania warto podzielić naukę na małe porcje. Dzięki temu znacznie łatwiej o (patrz punkt pierwszy) regularność i trudniej o brak motywacji. W końcu to tylko chwila! Siła nawyku Połącz czas na naukę z czynnością, którą i tak wykonujesz każdego dnia. Możesz uczyć się np. po kolacji, przed sesją gierczenia ze znajomymi, podczas spaceru z psem, w drodze do pracy… To świetny sposób na to, żeby nie zapominać o nauce! Po jakimś czasie możesz nawet odczuć, że czegoś Ci brakuje, gdy wyjdziesz na spacer z psem bez niemieckiego podcastu w uszach albo po kolacji odruchowo sięgniesz po notatnik. Tak właśnie działają nawyki. Jeśli nauka się stanie się nawykiem, będziesz na prostej drodze do dużych postępów 🙂 No dobrze, ale co konkretnie mam robić? To, co lubisz! Poszukaj tutoriali na YouTubie związanych z twoim hobby, poczytaj wiadomości, obejrzyj serial, poszukaj partnerów do rozmowy… Uczenie się z książki jest nudne, a nuda to najgorszy wróg nauki. Jeśli jednak samodzielne planowanie nauki sprawia Ci trudności, mam dla Ciebie rozwiązanie 🙂 Codziennik to gotowy plan nauki na 28 dni, który tworzyłam z myślą o urozmaiconym i aktywnym poznawaniu języka. Znajdziesz w nim: wybór ciekawych materiałów tworzonych przez Niemców dla Niemców zadania wspomagające rozumienie trening słownictwa przykładowe rozwiązania do zadań karty pracy ułatwiające naukę gramatyki i rodzajników Szczegóły znajdziesz tutaj.

Jak zaplanować naukę? Dowiedz się więcej »

długa droga

Czemu nauka języka trwa tak długo?

Wiele osób, zaczynających naukę języka chce wiedzieć, ile ta nauka im zajmie. Wiecie, czy nauczą się języka w rok. Jeszcze inni mają konkretne oczekiwania (typu A2 w 3 miesiące), które są podsycane przez popularne samouczki. Muszę przyznać, że mnie to bardzo intryguje. Staliśmy się bardzo niecierpliwi. Wszystko musi być na już albo chociaż ASAP, no i wiadomo, trzeba wyznaczyć deadline. A co, jeśli… tak nie jest? Jeśli w życiu czy w nauce nie chodzi o zdobywanie kolejnych celów, certyfikatów, egzaminów i innych powszechnie uznawanych sukcesów? Co jeśli celu nie osiągniemy? Piszę ten post, bo bardzo chciałabym was zachęcić, do doceniania procesu. Procesu nauki, który sam w sobie jest niesamowicie fascynujący. Jakby się nad tym zastanowić, to samo istnienie języków jest niesamowite. To, że w ogóle da się poznać system językowy innej kultury, dzięki czemu otwierają się przed nami kolejne drzwi. Drzwi do świata nowych słów, dźwięków, innego rodzaju myślenia! Po co to przyspieszać? Pozwólmy sobie zachwycać się tym nowym światem tak, jakby robiło to dziecko. Rozglądajmy się, słuchajmy uważnie, obserwujmy ludzi. Bawmy się, róbmy błędy, bądźmy w zakamarkach dziwnych tematów, które po polsku w ogóle by nas nie zainteresowały. Cieszmy się tym procesem. Będzie mi miło, jeśli do oswajania tego procesu wykorzystacie Codziennik, którego nowa odsłona jest już dostępna. Więcej informacji o Codzienniku znajdziecie tutaj.

Czemu nauka języka trwa tak długo? Dowiedz się więcej »

Co łączy dietę i naukę języka?

Jeśli znacie mnie dłużej niż pięć minut, to pewnie wiecie, że lubię działać na hura i najlepiej zmieniłabym od razu cały świat. Niestety świat tak nie działa i uczenie się języka bardziej przypomina dietę. Wbrew pozorom nauka języka i dieta mają zaskakująco wiele wspólnego: 💬 Regularność. O tym wie każdy dietetyk: żeby dieta działała, trzeba jej przestrzegać. Natomiast każdy Woszcz wie o tym, że żeby robić postęp w języku, trzeba mieć z nim stały kontakt. Nie tak, jak z ciocią Zosią z Legnicy, którą ostatnio widziałeś/aś na swoich własnych chrzcinach. 💬 Zmiana nastawienia. To najbardziej niedoceniany i zarazem najważniejszy krok. Dużo łatwiej wytrwać, gdy na diecie pozwolimy sobie na okazjonalne romanse z lodami czy czipsikami, a w nauce języka nie założymy, że po dwóch miesiącach będziemy mówić idealnie. “Cheat meal” jest tak samo potrzebny jak przyzwolenie sobie samemu/ej na mylenie przypadków i szyków. 💬 Niewielka zmiana, wielki efekt. Żeby nauczyć się języka, nie trzeba Codziennie bingować “Dark” na Netflixie przez 10 godzin, zaraz po napisaniu kilometrowego eseju o sytuacji politycznej Kostaryki. Wystarczy 20 minut skupienia każdego dnia, żeby zauważyć znaczący postęp. Tak jak wystarczy codziennie zjeść jabłko zamiast Milki z nadzieniem toffi. 💬 To potrwa! Gdy już umiemy naszą małą zmianę regularnie wcielać w życie, musimy pogodzić się z tym, co w dzisiejszym świecie jest najtrudniejsze: to wszystko musi trwać. Tylko wtedy nasze życie stanie się zdrowsze, a rozmowy ze znajomymi z Niemiec coraz bardziej płynne. Wiem, że to wszystko nie jest takie proste. Właśnie dlatego na razie ani nie chudnę, ani nie mówię po hiszpańsku 😁 Ale żeby nie było: moi uczniowie są dobitnym przykładem na to, że to działa. Polecam!

Co łączy dietę i naukę języka? Dowiedz się więcej »

Dlaczego nie warto uczyć się „słówek z listy”?

Jest kilka rzeczy, które mnie irytują: system szkolnictwa, brak empatii, politycy i jeszcze dużo można by wymieniać, ale na szczycie są „słówka”. Nie mam nic do biednych słów, ale błagam, nie mówcie „słówka”. Nawet grafika, z którym współpracowałam, o to prosiłam 😛 Dlaczego? 1. Łatwiej zapamiętać słowa w kontekście Gdy poznajesz słowo z listy, nie masz wobec niego żadnych emocji i skojarzeń. Łatwiej jest zapamiętywać całą sytuację, niż pojedyncze słowo. Na przykład słowo Sessel jako „słówko z listy” nie mówi nam totalnie nic. Ale w zdaniu… Stockholm ist die Hauptstadt von Schweden – und der Name des gemütlichen 229 Euro teuren Polstersessel aus dem IKEA-Sortiment. https://www.zaster-magazin.de/beliebteste-ikea-produkte …zyskujesz milion skojarzeń: ze stolicą Szwecji, ceną, sklepem, konkretnym artykułem. 2. Słowa z listy to słowa bierne Czyli takie, które ewentualnie zrozumiesz, gdy je usłyszysz, ale nigdy ich z własnej, nieprzymuszonej woli nie użyjesz. Jeśli chcesz znać słowa aktywnie, czyli chcesz umieć ich używać, najlepiej ucz się ich wraz z kontekstami, w których występują. 3. Nie znasz połączeń słów Po językoznawczemu mówimy na to „kolokacje”. Uczenie się języka bez kolokacji jest trochę jak jedzenie frytek bez majonezu. Można, ale po co? Na przykład: immer – zawsze ale już: immer teurer – coraz droższy (a nie: *zawsze droższy) 4. Nie uczysz się idiomów Bez idiomów jak bez ręki. Idiomy to bardzo ważna część języka, szczególne mówionego! Gdy uczysz się słów z listy, możesz znać słowa Schublade albo Schraube, ale nie poznasz związanych z nimi idiomów: jemanden in eine Schublade stecken eine Schraube locker haben Woszczu, to jak w takim razie uczyć się słówek? Nie mów „słówka”. „Słówko” ma tylko jedno znaczenie z listy, a słowa mają kontekst kulturowy, ładunek emocjonalny i niosą ze sobą konkretne skojarzenia. Ucz się z kontekstu. Dzięki temu nauczysz się słów skuteczniej i zostaną z Tobą na dłużej. Nie tylko słowo, lecz także kontekst ma znaczenie. W sensie słowo ma jakieś określone znaczenie, a kontekst jest ważny, żeby to znaczenie odpowiednio zinterpretować. Pamiętaj! Język nie składa się z oddzielnych elementów. Jest bardziej jak pączek. Samo ciasto (słowa), sama marmolada (gramatyka) albo sam lukier (wymowa) to jeszcze nie pączek. Żeby ćwiczyć wszystkie te elementy, możesz używać materiałów autentycznych, czyli takich, które są tworzone przez Niemców dla Niemców i wykorzystują naturalny język. Jeśli brzmi to dla Ciebie skomplikowanie i nie chcesz uczyć się „słówek”, tylko słów, sprawdź mój najnowszy Codziennik z grupą wsparcia 🙂 Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dlaczego nie warto uczyć się „słówek z listy”? Dowiedz się więcej »

Jak uczyć się języka, gdy nie ma na to czasu?

Bardzo często spotkam się z twierdzeniem, że ktoś nie ma czasu na codzienną naukę języka. Że jego największym problemem w nauce jest zmęczenie. Wiele osób traktuje to jako wymówkę, ale… co, jeśli to prawda? Doskonale wiem, że dzisiejszy świat wmówił nam, że możemy wszystko. Robić karierę, mieć dzieci, być fit, imprezować, czytać książkę tygodniowo i znać 5 języków. Jeśli w tej wyliczance widzicie jakiś zgrzyt, to bardzo się cieszę, bo to chyba największe kłamstwo naszych czasów (zaraz obok tego, jak powstaje Chocapic). Nie możemy wszystkiego. Jesteśmy tylko ludźmi. Nauka języka wymaga nie tylko czasu, ale też uwagi. Jeśli oczekujesz, że znajomość niemieckiego spłynie na Ciebie w trakcie oglądania Dark (i to jeszcze z napisami) to… niestety, ale grubo się mylisz. Żeby naprawdę nauczyć się języka, musimy mieć z nim możliwie dużo kontaktu, analizować go i aktywnie go tworzyć. Mniej poetycko: słuchać, czytać, mówić, pisać i używać przy tym mózgu. Żadna z tych czynności nie może być bierna, dlatego konieczna jest nasza uwaga. I to wcale nie jest łatwe, żeby wyłapać jakieś słowa z nowego dla nas języka. To jest trudne i wymaga wysiłku. Wysiłku, którego nie będziecie w stanie z siebie dać, jeśli śpicie po 5 godzin i biegacie w kołowrotku codziennych spraw szybciej niż piesi na Rondzie Daszyńskiego. Czasem trzeba wybrać. Jeśli naprawdę zależy wam na nauce języka, będziecie w stanie z czegoś zrezygnować, by znaleźć czas i uwagę. Jeśli jednak nie jest to sprawa dla was bardzo ważna, a do tego nie macie zasobów, by się uczyć (czasu, energii), to nie ma co sobie wmawiać, że już od jutra, od poniedziałku, a może jednak od soboty (wiem, tak nikt nie mówi). W ten sposób tylko podkopujecie poczucie własnej wartości i każda kolejna próba (a może raczej postanowienie?) jest trudniejsza. I ja wiem o czym mówię, i to aż za bardzo. Właśnie odłożyłam w czasie naukę hiszpańskiego na nowy rok. I nie dlatego, że wtedy trzeba mieć postanowienia, lecz dlatego, że dotarło do mnie, że nie da się jednocześnie uczyć, być w social media, tworzyć produktów, robić remontu, przeprowadzać się i… uczyć się hiszpańskiego. Po prostu przestałam się oszukiwać. Polecam. Wasz Woszcz. Dla ciekawskich: Podcast psychologa o dyscyplinie: Andrzej Tucholski: Dyscyplina – wszyscy ją źle rozumiemy Film o śnie – ile go potrzebujemy, czy możemy z nocnych marków stać się rannymi ptaszkami: Natalia Nishka Tur: Jak spać 5 godzin i wyspać się?

Jak uczyć się języka, gdy nie ma na to czasu? Dowiedz się więcej »

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu