fbpx
  |  0

Jak zaplanować naukę?

Planowanie nauki to temat, który bardzo często poruszacie w prywatnych wiadomościach. Pytacie o to, jak zorganizować naukę przed klasówką, egzaminem językowym, wyjazdem do Niemiec albo po prostu dla siebie. Sprawa wbrew pozorom jest bardziej skomplikowana, niż by się mogło wydawać, bo przecież każdy jest inny, każdy zna język na innym poziomie, każdy jest w innym wieku (ma to wpływ na dobór tematów)… Mam jednak kilka wskazówek, na co zwrócić uwagę przy układaniu swojego planu, które sprawdzą się u każdego 🙂 Nauka i “Moda na sukces” Każdy, kto próbował się czegoś nauczyć, słyszał pewnie wielokrotnie, że najważniejsza

  |  0

Czemu nauka języka trwa tak długo?

długa droga

Wiele osób, zaczynających naukę języka chce wiedzieć, ile ta nauka im zajmie. Wiecie, czy nauczą się języka w rok. Jeszcze inni mają konkretne oczekiwania (typu A2 w 3 miesiące), które są podsycane przez popularne samouczki. Muszę przyznać, że mnie to bardzo intryguje. Staliśmy się bardzo niecierpliwi. Wszystko musi być na już albo chociaż ASAP, no i wiadomo, trzeba wyznaczyć deadline. A co, jeśli… tak nie jest? Jeśli w życiu czy w nauce nie chodzi o zdobywanie kolejnych celów, certyfikatów, egzaminów i innych powszechnie uznawanych sukcesów? Co jeśli celu nie osiągniemy? Piszę ten post, bo bardzo chciałabym was zachęcić, do doceniania procesu.

  |  0

Co łączy dietę i naukę języka?

Jeśli znacie mnie dłużej niż pięć minut, to pewnie wiecie, że lubię działać na hura i najlepiej zmieniłabym od razu cały świat. Niestety świat tak nie działa i uczenie się języka bardziej przypomina dietę. Wbrew pozorom nauka języka i dieta mają zaskakująco wiele wspólnego: 💬 Regularność. O tym wie każdy dietetyk: żeby dieta działała, trzeba jej przestrzegać. Natomiast każdy Woszcz wie o tym, że żeby robić postęp w języku, trzeba mieć z nim stały kontakt. Nie tak, jak z ciocią Zosią z Legnicy, którą ostatnio widziałeś/aś na swoich własnych chrzcinach. 💬 Zmiana nastawienia. To najbardziej niedoceniany

Jest kilka rzeczy, które mnie irytują: system szkolnictwa, brak empatii, politycy i jeszcze dużo można by wymieniać, ale na szczycie są “słówka”. Nie mam nic do biednych słów, ale błagam, nie mówcie “słówka”. Nawet grafika, z którym współpracowałam, o to prosiłam 😛 Dlaczego? 1. Łatwiej zapamiętać słowa w kontekście Gdy poznajesz słowo z listy, nie masz wobec niego żadnych emocji i skojarzeń. Łatwiej jest zapamiętywać całą sytuację, niż pojedyncze słowo. Na przykład słowo Sessel jako “słówko z listy” nie mówi nam totalnie nic. Ale w zdaniu… Stockholm ist die Hauptstadt von Schweden – und der Name des gemütlichen

Bardzo często spotkam się z twierdzeniem, że ktoś nie ma czasu na codzienną naukę języka. Że jego największym problemem w nauce jest zmęczenie. Wiele osób traktuje to jako wymówkę, ale… co, jeśli to prawda? Doskonale wiem, że dzisiejszy świat wmówił nam, że możemy wszystko. Robić karierę, mieć dzieci, być fit, imprezować, czytać książkę tygodniowo i znać 5 języków. Jeśli w tej wyliczance widzicie jakiś zgrzyt, to bardzo się cieszę, bo to chyba największe kłamstwo naszych czasów (zaraz obok tego, jak powstaje Chocapic). Nie możemy wszystkiego. Jesteśmy tylko ludźmi. Nauka języka wymaga nie tylko czasu, ale też

  |  5

CZY PODZIAŁ JEST GORSZY OD FASZYZMU?

mur berliński, samochód, graffiti

Zwykle, gdy mówi się o wydarzeniach historycznych (Zjednoczenie Niemiec na ten przykład), omawiane są daty, liczby i inne mało znaczące rzeczy. Czemu uważam je za nieistotne? Bo historia to przede wszystkim ludzie. No i tak się składa, że zarówno w Polsce, jak i w Niemczech żyją i żyli ludzie. Wiem, odkrywcze to to nie jest, ale z drugiej strony coraz częściej mam poczucie, że warto o tym przypominać. Ale dokąd ja zmierzam? Historia podziału Niemiec nie jest w Polsce zbyt ważnym tematem nie tylko na lekcjach historii, lecz także na niemieckim. Jest to coś, czego nie potrafię zrozumieć, bo podział ten uformował dziwne i – co logiczne – podzielone społeczeństwo. Wyobraźcie sobie, że żyjecie całkiem normalnie,

Zapewne większość z was (przynajmniej w chwili publikacji tego posta) kojarzy mnie z YouTube’a. Nagrywałam filmy o niemieckim, bo tak się dziwnie składa, że ja lubię niemiecki, a jeszcze bardziej lubię udowadniać wszystkim, że niemiecki jest spoko i spójrzcie, przecież Buch to prawie to samo co book. No i to lubienie niemieckiego mi nie przeszło, ale totalnie mam dosyć YouTube’a. Po pierwsze primo YouTube pochłania chorą ilość czasu. Przygotowanie standardowego odcinka zajmuje lekko 10 godzin. 10 godzin mojej pracy, za które nikt mi nie płaci. Przygotowanie merytoryczne to tylko skrawek tego czasu, za to na sam montaż jednego odcinka trzeba liczyć jakieś 3 godziny. Po drugie,

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

0